O co boicie się zapytać...

Orgazmiczna joga. Orgazmem w stres!

Orgazmiczna joga. Orgazmem w stres!

Spokój ducha, oj, jak bardzo niektórym z nas tego brakuje. Każda z nas chciałaby być oazą spokoju, kwiatem lotosu na tafli niewzruszonego jeziora. Niestety, zbyt często ulegamy impulsom, a codzienny stres sprawia, że tracimy wewnętrzny spokój i przestajemy cieszyć się życiem. Niestety, seks przez to również nie staje się lepszy. Jak temu zaradzić? Z pomocą przychodzi orgazmiczna joga. Zaintrygowane? Bardzo słusznie! Drogie Panie, prosimy o uwagę – być może właśnie teraz rozpoczyna się nowy epizod w Waszym życiu, zarówno tym łóżkowym, jak i poza sypialnią.

Orgazmiczna joga. Orgazmem w stres!

Orgazmiczna joga. Orgazmem w stres!

Joga może być dużo bardziej ekscytująca, niż myślisz

Całkiem niedawno, bo przedwczoraj – 21 czerwca – obchodziliśmy Międzynarodowy Dzień Jogi. To świetna okazja, aby dowiedzieć się czegoś na temat tej, w gruncie rzeczy, bardzo ciekawej formy aktywności. Joga staje się coraz bardziej popularna i coraz częściej, zarówno na prowincji, jak i w większych miastach możemy spotkać osoby, które spędzają czas na kolorowych matach, nierzadko w prawdziwie karkołomnych pozycjach.

Czym w zasadzie jest joga? Formą gimnastyki, medytacji, sportem? Być może wszystkim po trochu, o ile myśląc o sporcie nie myślimy wyłącznie o rywalizacji. W jodze jedyne, z czym się mierzysz, to Twoje własne ciało, psychika i drzemiące w nich blokady. Joga to połączenie pracy z ciałem i umysłem. To praca nad mięśniami, ich elastycznością i siłą, praca nad oddechem, ale także świetny sposób na pracę z własną psychiką – przede wszystkim mamy na myśli walkę ze stresem, który w dzisiejszych czasach nikogo nie oszczędza, a potrafi zabrać radość codziennego życia, w tym także radość z seksu.

Orgazmiczna joga, czyli świadoma masturbacja

OK, wiemy mniej-więcej o co chodzi w jodze, ale czym jest orgazmiczna joga? Jak się domyślacie, jest to dużo bardziej ekscytująca forma jogi, niż ta “klasyczna” – już sama nazwa tej aktywności sprawia, że nasza uwaga się wyostrza. Mamy nadzieję, że Wasza też! Orgazmiczna joga jest fantastyczna, bo potrafi zmienić bardzo wiele w naszym życiu erotycznym. Mówiąc w skrócie, orgazmiczna joga to po prostu joga, w której główny nacisk kładziemy na nasze strefy erogenne. Pozycje, które dobieramy i sposób, w jaki oddychamy w trakcie jej uprawiania, ma na celu osiągnięcie przez nas orgazmu. Brzmi dobrze? Działa jeszcze lepiej, bo pozwala nam oswoić się ze swoim ciałem i z doznaniami, które odczuwamy podczas erotycznych gier.

Orgazmiczna joga – jak to się robi?

Dokładnie tak samo, jak uprawia się “zwyczajną” jogę, z tą różnicą, że skupiamy się na naszych strefach erogennych, a nasze ruchy mają nam umożliwić odpowiednią stymulację tych miejsc. Słowem – należy się masturbować. Poprzez świadome prowokowanie swojego ciała, wprowadzanie się w odpowiedni nastrój, możemy skonfrontować się z tym wszystkim, co może nas blokować podczas prawdziwego stosunku z partnerem.

Orgazmiczna joga to także popularna nazwa jogi, którą ćwiczymy podczas noszenia kulek do ćwiczeń mięśni Kegla, czyli tzw. kulek gejszy.

Wiecie, czym są kulki gejszy? Jeśli oglądaliście trzeci odcinek naszego vloga, w którym Żenia rozmawiała z Piotrem na temat treningu mięśni Kegla, wiecie doskonale. To specjalne kuleczki, które w swoim wnętrzu posiadają drugie, mniejsze i cięższe. Kuleczki pokrywamy lubrykantem (zawsze o tym pamiętamy!) umieszczamy w pochwie i… biegamy, sprzątamy, gotujemy, albo… idziemy na jogę! Kulki działają na zasadzie biofeedbacku – to znaczy, że nie musimy pamiętać o tym, że ja mamy. Wewnętrzna kuleczka porusza się wraz z naszymi ruchami, a mięśnie reagują na ten sygnał zaciskając się. Poniżej kulki marki LELO – Luna Beads, dostępne w naszym zaprzyjaźnionym Salonie Zmysłowej Erotyki.

Regularne noszenie kulek gejszy pozwala wzmocnić i uelastycznić mięśnie dna miednicy, które są bardzo istotne dla jakości naszego życia seksualnego, jak i komfortu życia w ogóle – wiedzą o tym szczególnie kobiety po ciąży, bądź przechodzące menopauzę. Kulki gejszy są produktem bardziej medycznym, niż erotycznym, bo choć ich noszenie może sprawiać przyjemność, trudno osiągnąć orgazm wyłącznie poprzez ich noszenie – nie chodzi o przyjemność, ale o nasze zdrowie. Są jednak sposoby na uwolnienie tej erotycznej energii, jeśli nosimy kulki właśnie podczas treningu jogi.

Orgazmiczna joga to dopiero szczyt góry lodowej – mamy jeszcze orgazmiczne bieganie, orgazmiczne gotowanie… Orgazmiczne może być dosłownie wszystko, jeżeli robimy to w odpowiednim skupieniu, używając odpowiednich akcesoriów, które zapewnią Wam również orgazmiczny finał.

Gorąco Was zachęcamy do spróbowania!